img_1088-as-smart-object-1

Dzisiejszy wpis, będzie w formie wywiadu. Postanowiliśmy zadać kilka pytań Michałowi o jego przegenialnej „eczteryszóstce”.  Michał jest niezwykłym entuzjastą tego modelu, a o swoim projekcie potrafi opowiadać w wyjątkowo barwny i ciekawy sposób. Zapraszamy.

1.BMW E46 coupe to popularny model do modyfikacji, mimo to Tobie udało się osiągnąć zupełnie nową jakość. Co było kluczem do sukcesu? 

W moich samochodowych poczynaniach staram się od samego początku kierować kilkoma prostymi zasadami. Myślę, że tym co nazwałeś „kluczem do sukcesu” jest kombinacja naprawdę wielkiej samochodowej zajawki, ogromnej sympatii do swojego auta i konsekwencji w przyjętych metodach działania.

Pasja do samochodów i sympatia do swojego auta są sprawami chyba oczywistymi, więc powiem dwa słowa o ostatnim aspekcie.

Podstawą tego co robię jest dobrze przemyślany plan. Zabrzmi to nudno i schematycznie, ale od początku starałem się możliwie szczegółowo nakreślić kompleksowy zarys każdej kolejnej odsłony, szacując przy tym siły (głównie finansowe) na zamiary i staram się tego trzymać. Wiązało się to oczywiście z wieloma kompromisami, bo jak wiadomo z pakietu szybko/dobrze/tanio zawsze trzeba jedno wykreślić. Najczęściej wykreślałem „szybko”, dlatego auto mam od 4 lat i może ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę jeszcze nie myślałem o tym, żeby go sprzedać.

img_1090-as-smart-object-1

 2.Gust i pedantyczna dbałość o detale to pierwsze co przyszło mi do głowy oglądając auto na Raceism Evencie we Wrocławiu. Czy podczas budowy zdarzały się również nietrafione decyzje czy całość przebiegała pomyślnie od samego początku? 

Uważam, że każdy projekt jest składową najmniejszych detali i tylko ich kompleksowe dopracowanie do perfekcji jest przepustką na pewien poziom. Takie podejście pozwoliło mi przez pierwsze dwa lata doprowadzić auto do bardzo fajnego stanu odnawiając i wymieniając najmniejsze detale na nowe, co później okazało się świetną bazą, żeby pójść krok dalej.

W tej kwestii nadal nic się nie zmienia, jeśli coś robię to bez żadnego pośpiechu, dbając o najmniejsze szczegóły i myślę, że dzięki temu B1G TOY zawsze będzie trzymał założony przez mnie poziom i cieszył mnie jeszcze bardzo długo. Nieskromnie powiem, ale nieudane posunięcia w moim odczuciu raczej nie zdarzały się. Każda z trzech dotychczasowych odsłon była dla mnie udaną i z ogromnym sentymentem przeglądam archiwalne zdjęcia. Bazowanie tylko na oryginalnych i często unikatowych częściach nie może się nie udać. Mimo, że nie we wszystkie gusta udaje się trafić, to jakość, spasowanie i wspomniana unikatowość tych elementów układanki zawsze się jakoś obroni i spotka z uznaniem. Każdy temat jest oczywiście na wstępie „przegooglowywany” na wylot, potem komputerowe wizualizacje, konsultacje i na koniec kilka bezsennych nocy… to moja recepta na dobrą modyfikację.

img_1100-as-smart-object-1

3. Czy prawdziwa pasja do modyfikowania auta uniemożliwia zakończenie projektu? Co musiało by się stać byś uznał ten projekt za zakończony? 

Największą przyjemnością jest dla mnie modyfikowanie samo w sobie. Szukanie, znajdowanie, kupowanie, odnawianie, naprawianie, wymienianie… Efekt końcowy to tylko przysłowiowa wisienka na torcie. Chciałem tu wytłumaczyć, że każda kolejna odsłona nie jest brakiem zadowolenia z poprzedniej, tylko realizacją wyżej wspomnianych działań ogólnie zwanych tuningową pasją. Nie chcę kończyć projektu z kilku przyczyn. Po pierwsze ciekawych pomysłów mam cały czas pod dostatkiem, po drugie nie byłbym w stanie znaleźć dla siebie żadnej alternatywy dla E46… kończąc na tym, że nie wyobrażam sobie mojego auta pałętającego się po Allegro, bo jak wspominałem naprawdę mam do niego ogromny sentyment.

img_1138-as-smart-object-1

4. Jak to jest mieć świadomość, że w temacie E46 (nie M3) masz jedno z najbardziej dopracowanych aut na świecie? Pytanie może wydawać się mocno subiektywnym, ale osobiście nie spotkałem lepszego E46 od USA po Rosję.

Mocno subiektywne to mało powiedziane. Szczerze powiem, że kompletnie nie mam takiej świadomości, bo nigdy nie zastanawiam się na jakim poziomie obecnie znajduje się mój projekt. Nie uczestniczę w wyścigu po jakiekolwiek trofea, naprawdę wszystko robię dla swojej przyjemności, a jeśli spotka się to z jakimś uznaniem to jest mi zawsze bardzo miło. Uważam, że Polska scena E46 jest bardzo mocna i nie ma się czego powstydzić mimo, że nasze budżety i dostępność części w zestawieniu z „zachodnimi” są niestety nieporównywalne.

Taka moja mała dygresja. Posiadanie E46 nie-M3 na początek trzeba sobie poukładać w głowie. O wyższości BMW nad wszystkimi innymi markami świata i przewadze E46 nad wszystkimi modelami BMW nawet nie będę się wypowiadał, bo sprawa jest mocno oczywista, a tak poważniej to chcąc pokazać swoje E46 światu na początek trzeba się pozbyć stereotypu posiadacza BMW i kompleksu M3. Jeśli ktoś zacznie projekt od udawania Mki to niestety jest na starcie przegrany. Moim projektem chciałem od początku pokazać, że nie-M3 też może świetnie wyglądać i myślę, że nawet całkiem nieźle mi idzie. Jedyne elementy M3 u mnie to lusterka boczne/wewnętrzne i klapa z wersji CSL, reszta to wszystko kompletny M-Pakiet. Można popatrzyć na to odwracając sytuację na swoją korzyść: przecież to oczywiste, że M3 szkoda sadzać na powietrzu, swapować, czy nawet ciąć… ale nie-M3 nie szkoda, albo szkoda trochę mniej.

img_1124-as-smart-object-1

5. Z jakich modyfikacji jesteś najbardziej dumny i co najmocniej Cię inspiruje? 

Dumny brzmi bardzo górnolotnie więc powiem, że najbardziej jestem zadowolony ze spójności w moim projekcie. Na auto staram się patrzyć kompleksowo. Bardzo ważne jest dla mnie, żeby wszystko do siebie pasowało, podkreślając urok modelu i dając ładny obraz całości. Chciałem, żeby żaden element nie był nadmiernie wyeksponowany ani przerysowany i myślę, że jak na razie się udaje.

W moim modyfikowaniu starałem się cały czas kierować strategią „simply clean”, oraz „less is more” i za ogromny sukces uważam fakt, że właśnie takie określenia często nasuwają się ludziom, którzy mnie kompletnie nie znają i widzą auto po raz pierwszy.

Moje tuningowe inspiracje to bardzo mocne nawiązywanie do tego co w moim odczuciu w motoryzacji najpiękniejsze, czyli stance i motorsport z całego świata, szczególnie ten z lat 80/90. Oczywiście moje auto jest tzw. przerysowanym pomnikiem i mamy tu do czynienia z typowym „fashion over function”, czego mam pełną świadomość, ale taki już jest styl tuningu, który obecnie z różnych przyczyn reprezentuję.

img_1098-1

6. Czas zapytać o plany na sezon 2017 bo szykuje się kilka spektakularnych ruchów! Czego możemy się spodziewać i gdzie zobaczymy ten projekt w nowym sezonie? 

Inspiracje na kolejną odsłonę się nie zmieniają, cały czas brnę w motorsportowe i stance’owe klimaty. Plan obejmuje dużo poważniejszą przebudowę, zarówno wizualną jak i mechaniczną. Jak widać w temacie, body będzie bazowało na mocno kontrowersyjnym japońskim pakiecie Pandem dedykowanym do E46 M3, ale pozostałe modyfikacje i plany, które jeszcze nie do końca są sprecyzowane bardzo chciałbym odsłaniać na bieżąco. Zgodnie z tym co wspominałem wcześniej poskładanie wszystkiego bez kompromisów będzie musiało potrwać, co uniemożliwia mi w tej chwili dokładne zaplanowania co i na kiedy, tym bardziej że będę zmuszony korzystać z pomocy wielu specjalistów, a z tym jak wiadomo – nigdy nic nie wiadomo. Dodatkowo dużo czasu poświęcam na rozwijanie własnego projektu o nazwie B1G TOY STUDIO, do którego gorąco zapraszam. W 2016 po raz pierwszy auto ujrzało eventowe światło i można było zobaczyć B1G TOYa na Moto Show w Krakowie, Dub It w Kielcach i Raceism Event we Wrocławiu. Mój bardzo wstępny plan zakłada to samo powtórzyć w 2017 roku.

Na koniec muszę dodać, że na to jak wygląda teraz auto „złożyło” się sporo osób i bardzo chciałbym o nich wspomnieć. Od Rodziców, którzy przymykają oko na to, że cały czas zajmuję im garaż, poprzez wszystkich, którzy bezinteresownie doradzali „co i jak”, kończąc na specjalistach przez duże S na jakich było dane mi trafić. Bardzo chciałbym tu z imienia wymienić: Piotrka i Łukasza z Authentic Cars, Sebastana z Czesław Customizer, specjalistę od carbonu Dawida z JD Customs i Rafała, który dba o całą mechanikę B1G TOYa.

Tekst: Splesher | Raceism Clique
Na pytania odpowiedział: Michał Dymek | B1G TOY
Zdjęcia: Łukasz Dawczyk | Hidden Forge

img_1153-as-smart-object-1

img_1118-as-smart-object-1 img_1244-as-smart-object-1 img_1245-as-smart-object-1 img_1247-as-smart-object-1 img_1257-as-smart-object-1 img_1260-as-smart-object-1 img_1280-as-smart-object-1 img_1282-as-smart-object-1 img_1299-as-smart-object-1