Wyobrażacie sobie dzisiejszą scenę tuningową bez Volkswagena i szeroko pojętej grupy VAG? Ogromny przekrój Polo, Golfów i Passatów z przeróżnych okresów produkcji, mnogość Audi i reszty gromady regularnie wypełnia tereny licznych zlotów motoryzacyjnych. Nie tylko w Polsce, ale i za granicą. To powoduje, że ciężko się przebić z czymś nowym, zabłysnąć w tłumie.

A gdyby tak na warsztat wziąć Scirocco? Volkswagena Scirocco. Nie mam na myśli pierwszej ani drugiej generacji tego kanciastego coupe z Wolfsburga, które coraz trudniej znaleźć w dobrym stanie. Do nich jeszcze wrócimy. Dziś skupmy się na najświeższym wcieleniu tego auta – Scirocco trzeciej generacji, a mówiąc ściślej – egzemplarza należącego do Kevina. Dacie wiarę, że ten model jest z nami na rynku od 2008 roku? Nadwozie narysowane przez Waltera de Silvę wniosło nie tyle sporo świeżości do gamy VW, co do całego świata motoryzacji, a dodatkowo starzeje się w pięknym stylu. Mimo zbliżających się wielkimi krokami 10 urodzin, ciągle wygląda świeżo i atrakcyjnie.

Do rzeczy – zacznijmy od początku! Scirocco naszego dzisiejszego bohatera wyjechało z fabryki w kolorze… srebrnym. Już widzę Wasze miny! Kto kupuje coupe narysowane przez włoskiego stylistę w srebrnym kolorze?! A jednak. Bez obaw, Kevin podjął wyzwanie i auto już dwukrotnie zdążyło zmienić barwy. Obecnie o srebrnym możecie zapomnieć, a auto zdobi błyszcząca folia 3M w kolorze kości słoniowej, zwana „Cream Ivory”. Przedni zderzak został wygładzony, a wygląd tej części nadwozia uzupełniają czarne, błyszczące dodatki, takiej jak: przedni grill, wloty powietrza czy plastiki okalające halogeny. Nie mogło również zabraknąć karbonowego splittera, który optycznie nieco obniżył zderzak i nadał mu agresywnego wyglądu. Jeśli już mówimy o karbonie, to pojawił się on również na obudowach lusterek. A co zresztą? Tył opisywanego dziś Scirocco zdobi zupełnie nowy zderzak oraz wydech – oba elementy zostały zaczerpnięte z najmocniejszej odmiany – wersji „R”. Całość uzupełniają emblematy polakierowane w głęboką czerń. Prosto i schludnie.

Teraz czas na to, co najlepsze – czyli felgi! Na osi prezentowanego dziś Volkswagena trafiły jednoczęściowe koła firmy Rotiform, model KPS. Parametry? Jednakowe dla wszystkich czterech obręczy – 19 cali średnicy i 10 szerokości, przy odsadzeniu wynoszącym ET35. Co ciekawe, felgi pokrywa czarny błyszczący lakier, jednak dla urozmaicenia czoła otrzymały matowe wykończenie.

A co ze spasowaniem kół z nadwoziem? Za to odpowiedzialny jest zestaw pneumatycznego zawieszenia Accuair E-Level, który nie tylko pozwala na odpowiedni fitment, ale także znacząco poprawia właściwości jezdne Scirocco.

Scirocco Kevina to dobry przykład na to, jak buduje się współczesne „new wave’y” – klasyczna, stonowana kolorystyka, świetny monoblock w nowoczesnym stylu, spasowany na najwyższym poziomie oraz liczne detale, dodające całości smaku. Czy można chcieć czegoś więcej? O tym, jak prezentuje się wóz Kevina na żywo będziecie mogli przekonać się już 8 lipca na wrocławskim stadionie podczas „The EVENT – Raceism.com”.

Tekst: Bartosz Kowalewski | BKFOTO
Foto: Mike Crawat | Mike Crawat Photography

Scirocco Mk3 1.4tsi (122bhp)
aka slowasfuck

Accuair E-Level
Rotiform KPS
4x 10j et35
Carbon front splitter
Carbon mirror caps
Gloss black emblems
Gloss black painted grille
Smoothed front bumper
Scirocco R exhaust
Scirocco R rear bumper