Dziś mamy przyjemność zaprezentować jeden z najbardziej rozpoznawalnych europejskich projektów – flagowy okręt białoruskiej sceny, na której fitment to najwyższy priorytet, a zmagania z przeoranymi błotnikami i porysowanymi rantami stanowią codzienność. Witamy na Białorusi, w ojczyźnie grupy Belly Rubbers, ekipy udowadniającej, że na najciaśniejszym możliwym spasowaniu i static’u można odwiedzać odległe o setki kilometrów imprezy i godnie reprezentować wschód na międzynarodowej scenie. Pamiętam kiwanie głowami z niedowierzaniem na Raceism Event i komentarze „To jest chore!”, „Przejechać 900 km ze spasem

Mam przyjemność napisać kilka zdań o szczególnie bliskim mi projekcie. Aucie mojego przyjaciela, będącym czołòwką na scenie, zbudowanym w odmiennym trendzie i bez rozdmuchanego budżetu. Takie projekty dają sporo motywacji, udowadniają, że nie wszystko zostało już zrobione i wciąż kretywność ma największe znaczenie w naszej pasji. Są świetnym przykładem, że zjawiskowe auta buduje się sercem, powoli i konsekwentnie nadając autu charakter odzwierciedlający osobowość właściciela. Tak właśnie postrzegam AUDI TT MK1 Michała. Masa charakteru, stylu, świeżości w oparciu o rozsądny budżet,

Przygoda z szeroko pojętym tuningiem zaczęła się 2 lata temu. Szukałem auta które będzie spełniało moje podstawowe założenia: będzie typowym daily, nie będzie się psuło, będzie z grupy VAG i będzie to Golf V GTI. Dlatego też padł wybór na Audi A3 w pełnym S-line z 2006 roku, kupione z zatartym silnikiem. Szybka zmiana silnika na ten z Golfa 6 .:R , wyspawanie kompletnego wydechu (dzięki BMW Expert Motorsport oraz MGMotorsport!), gwint Weiteca i koła Lamborghini 19′. Jako, że na